Dzisiaj post na temat mojej diety. Przyda się on nie tylko Wam, ale i mnie. Dobrze będzie mieć to wszystko w jednym miejscu, wypisane czarno na białym.
Dieta jest mojego autorstwa, nie mam żadnego wykształcenia w tej dziedzinie, więc być może gdzieś robię błąd, ale to wyniknie z czasem.
Dieta
Moje zapotrzebowanie według internetowego kalkulatora wynosi 1422.75 kcal, moim głównym celem jest nieprzekraczanie tej ilości kcal, a celem pobocznym spożywanie około 1200 kcal. Na co dzień nie jadam wędlin, fast-food'ów i chipsów, do tego nie używam soli-oczywiście wiadomo, że jeżeli coś zostało osolone już wcześniej, to ta sól dostanie się do mojego organizmu, ale sama nigdy niczego nie solę, ponieważ sól zatrzymuje wodę w organizmie.
Staram się jeść jak najwięcej jabłek, ponieważ jedzenie jabłek przed snem ma właściwości przeczyszczające i odchudzające. W skórce jest najwięcej błonnika, spala ona tkankę tłuszczową i pozwala na budowanie masy mięśniowej.
Piję wodę po posiłku, nie w trakcie, ponieważ picie wody powoduje rozcieńczanie soków trawiennych w żołądku.
Jeżeli więc pijemy w trakcie jedzenia, pokarm nie ma możliwości zostać
prawidłowo strawiony i zalega w żołądku, dopóki stężenie soków
trawiennych nie wzrośnie.
Zamierzam jeść około 5-6 posiłków dziennie. Od przyszłego tygodniu będę całymi dniami w domu, więc łatwiej będzie mi pilnować godzin.
Dieta wcale nie musi być katorgą! Poszukaj w internecie informacji o produktach wskazanych w czasie diety i o tych, których lepiej unikać. Spośród rzeczy, które lubisz jeść możesz ułożyć jadłospis, który będzie Ci smakował i nie utrudni Ci diety.
Pamiętaj o odpowiednim nawodnieniu organizmu, ale nic na siłę! Nie pij na przymus, pij tyle ile potrzebujesz. Pamiętaj, że w żywności też jest woda.
Sałatki są niskokaloryczne dopóki nie dodamy do nich gotowego sosu, oleju itp. Ja jako zamiennik sosów sałatkowych, użyłam jogurt naturalny.
Owoce mają w sobie cukry, jeżeli będziemy z nimi przesadzać może przynieść to negatywne skutki.
Nie potrafię wypisać Wam dokładnego jadłospisu kropka w kropkę, ponieważ nie mieszkam sama, co jest równoznaczne z tym, że nie tylko ja korzystam z lodówki i nie potrafię przewidzieć co będzie, a czego nie będzie.
Ćwiczenia to kwestia każdego z nas. Pamiętajmy jednak, aby nie rzucać się od razu na głęboką wodę, bo efekt będzie taki, że po dwóch dniach będziecie mieli dość i skończy się wasz zapał.
Bardzo ważnym elementem treningu jest rozgrzewka, ja polecam rozgrzewkę z Mel B.
Jeżeli przed odchudzaniem nie należałyście do aktywnych fizycznie, polecam spokojne marsze. Na początek 30 minut marszu z butelką wody, później możecie zmniejszać czas marszu i stopniowo coraz więcej biegać.
Treningi obowiązkowo cztery razy w tygodniu. Jeżeli mam czas, staram się zrobić ich więcej, ale często coś nam wypada, bądź źle się czujemy, więc narzucenie sobie z góry codziennych treningów, a później wyrzuty sumienia, że nie możemy dać sobie rady zaprowadzą nas donikąd. Lepiej robić cztery treningi w tygodniu, ale porządne treningi.
Ćwiczenia, z których zamierzam korzystać:
Oprócz tego oczywiście jakieś spacery, bieganie, jazda na rowerze, skakanka i inne aktywności.
Zamierzam jeść około 5-6 posiłków dziennie. Od przyszłego tygodniu będę całymi dniami w domu, więc łatwiej będzie mi pilnować godzin.
Dieta wcale nie musi być katorgą! Poszukaj w internecie informacji o produktach wskazanych w czasie diety i o tych, których lepiej unikać. Spośród rzeczy, które lubisz jeść możesz ułożyć jadłospis, który będzie Ci smakował i nie utrudni Ci diety.
Pamiętaj o odpowiednim nawodnieniu organizmu, ale nic na siłę! Nie pij na przymus, pij tyle ile potrzebujesz. Pamiętaj, że w żywności też jest woda.
Sałatki są niskokaloryczne dopóki nie dodamy do nich gotowego sosu, oleju itp. Ja jako zamiennik sosów sałatkowych, użyłam jogurt naturalny.
Owoce mają w sobie cukry, jeżeli będziemy z nimi przesadzać może przynieść to negatywne skutki.
Nie potrafię wypisać Wam dokładnego jadłospisu kropka w kropkę, ponieważ nie mieszkam sama, co jest równoznaczne z tym, że nie tylko ja korzystam z lodówki i nie potrafię przewidzieć co będzie, a czego nie będzie.
Ćwiczenia
Ćwiczenia to kwestia każdego z nas. Pamiętajmy jednak, aby nie rzucać się od razu na głęboką wodę, bo efekt będzie taki, że po dwóch dniach będziecie mieli dość i skończy się wasz zapał.
Bardzo ważnym elementem treningu jest rozgrzewka, ja polecam rozgrzewkę z Mel B.
Jeżeli przed odchudzaniem nie należałyście do aktywnych fizycznie, polecam spokojne marsze. Na początek 30 minut marszu z butelką wody, później możecie zmniejszać czas marszu i stopniowo coraz więcej biegać.
Treningi obowiązkowo cztery razy w tygodniu. Jeżeli mam czas, staram się zrobić ich więcej, ale często coś nam wypada, bądź źle się czujemy, więc narzucenie sobie z góry codziennych treningów, a później wyrzuty sumienia, że nie możemy dać sobie rady zaprowadzą nas donikąd. Lepiej robić cztery treningi w tygodniu, ale porządne treningi.
Ćwiczenia, z których zamierzam korzystać:
Oprócz tego oczywiście jakieś spacery, bieganie, jazda na rowerze, skakanka i inne aktywności.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pamiętajcie! Musicie znaleźć sposób, żeby to wszystko było dla Was chociaż odrobinę przyjemniejsze, wtedy będziecie czuły się o niebo lepiej!
Najważniejsze to nie rzucać się od razu na głęboką wodę i nie poddawać po porażce. Jeżeli Wam się nie uda, to nic-próbujcie dalej! I najważniejsze: zróbcie to dla siebie nie dla innych, tylko dla siebie.
Najważniejsze to nie rzucać się od razu na głęboką wodę i nie poddawać po porażce. Jeżeli Wam się nie uda, to nic-próbujcie dalej! I najważniejsze: zróbcie to dla siebie nie dla innych, tylko dla siebie.


Naprawdę świetny post :) Bardzo mi się przyda :)
OdpowiedzUsuńhttp://mylifenata.blogspot.com/?m=1